Subscribe via RSS

WE2293T

Autor: kaktus

www.absurdarium.pl_1

Warszawa, ul. Trakt Lubelski 131, przed sklepem MarcPol, w dniu 2009-10-17 o godz. 16:00. Pani za kierownicą dodatkowo zatrzasnęła się od środka i przez dłuższą chwilę nie była w stanie wpuścić męża dobijającego się z zakupami.

Odpowiedzi: 13 do wpisu WE2293T

  1. Alek

    Niby jakim prawem, podajesz numery pojazdów? Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych, nie masz do tego prawa. Tak jak i nie masz prawa obrażać innych ludzi.

  2. kaktus

    Od kiedy to numer pojazdu jest daną osobową? Potrafisz powiązać ten numer z konkretną osobą (poza znajomymi)? A opis zdarzenia, od kiedy jest obrażaniem?

  3. Alek

    Obrazą jest nazwa kategorii: buraki parkingowe.

    Każdy numer można powiązać z konkretną osobą, bo samochód jest zarejestrowany na konkretną osobę (lub grupę osób). Wyszydzasz tak głośno ludzi, jako buraki, a sam od nich lepszy nie jesteś.

  4. kaktus

    No widzisz – Tobie nie odpowiadają moje fotografie, a mnie nie odpowiadają ludzie, którzy dają mi powód do ich robienia. Nie powiesz mi, że zajmowanie kilku miejsc parkingowych (rekord, póki co, 4) jest normalne i zgodnie z normami społecznymi. Ty bronisz buraków parkingowych (dziwaczne zachowanie, ale szanuję w imię wolności), ja ich piętnuję – chyba każdy ma prawo do swojego zdania i wolności wypowiedzi?
    Co do powiązania numerów blach z danymi osobowymi to:
    1. Samochód może być zarejestrowany na FIRMĘ, a zatem blachy wiążą nas z kilkudziesięcioma lub nawet kilkoma tysiącami osób,
    2. Samochód może być zarejestrowany na konkretną osobę, ale to powiązanie dostępne jest do wglądu tylko dla określonej grupy uprawnionych osób mających dostęp do tych baz danych.

    Skąd wiesz, że nie jestem lepszy od buraków? Widziałeś mnie parkującego? Masz jakieś zdjęcia. Tylko w żadnym wypadku nie podawaj numerów rejestracyjnych. :-D

  5. Alek

    Jeżeli piętnujesz, to donieś Straży Miejskiej, lub Policji, jeżeli mieszkasz w gminie typu wiejskiego. Jeżeli zobaczyłbym zdjęcie swojego samochodu, to nie miałbym żadnych oporów, przed złożeniem do prokuratury doniesienia o popełnieniu przez Twoją osobę przestępstwa.

    Jeżeli koniecznie chcesz publikować takie zdjęcia, to po prostu zamazuj numery tablic. Ich publikowanie, oprócz tego że jest czynem noszącym znamiona przestępstwa, nie wnosi nic do treści Twoich postów.

  6. kaktus

    Niestety Straż Miejska i Policja nie może działać na drogach wewnętrznych. Podejrzewam, że prokuratura nie miałaby też żadnych oporów, żeby odmówić wszczęcia postępowania. Powiedz, jaki przepis łamię? Udowodniliśmy już, że nie ustawę o ochronie danych osobowych. Wiesz coś, czego ja nie wiem, czy po prostu próbujesz się kreować na mądralę i robisz zgaduj-zgadulę? Bo większość ludzi boi się słów „przestępstwo” i „prokuratura”? Źle trafiłeś, ze mną trzeba rozmawiać konkretami.

  7. DamCiDupy

    a i co w tym jest absurdalnego .? idioci z was wszystkich nie wymadrzajcie sie tak bo chociaz jeden z w as wydalby sie inteligencja i nie prowokowal do takich zmian inych jesli na to nie zasluguja . czop.

  8. Alek

    Udowodniliśmy? Nie, Tobie się tak wydaje, że to zostało udowodnione.

    Ale widzę, że próby urażenia rozmówcy, dobrze się trzymają. To typowe :)

    Ale nie ma problemu, zacznijmy od początku. Pomijając kwestię ochrony danych osobowych, jest jeszcze kwestia tego, że przedstawiasz zdjęcie konkretnej rzeczy (nie przedmioty w ogóle, ale konkretnego dobra), bez zgody autora. Obrażasz też posiadacza danego pojazdu, czy też osobę, która rzeczonym pojazdem kierowała w czasie bezpośrednio poprzedzającym zaparkowanie pojazdu.

  9. kaktus

    > Udowodniliśmy? Nie, Tobie się tak wydaje, że to zostało udowodnione.

    Poprosiłem o dowód Twojej tezy w postaci cytatu ze stosownej ustawy, którą ponoć złamałem. Nie potrafiłeś tego przytoczyć, to znaczy że nie do końca wiesz, o czym mówisz.

    > Ale nie ma problemu, zacznijmy od początku. Pomijając kwestię ochrony danych osobowych, jest jeszcze kwestia tego, że przedstawiasz zdjęcie konkretnej rzeczy (nie przedmioty w ogóle, ale konkretnego dobra), bez zgody autora.

    Zdjęcie to opublikowałem za zgodą autora (czyli mnie).

    > Obrażasz też posiadacza danego pojazdu, czy też osobę, która rzeczonym pojazdem kierowała w czasie bezpośrednio poprzedzającym zaparkowanie pojazdu.

    Skąd wiesz, jaka była/będzie reakcja tej osoby? Skąd znasz jej myśli? Skąd wiesz, czy będzie obrażona, obojętna, czy też zawstydzona swoim zachowaniem? Skąd wiesz, czy będzie się domagała przeprosin, usunięcia zdjęcia, zamazania numerów, czy też sama przeprosi za swoje zachowanie? Nie wiesz tego. I właśnie dlatego tylko ta osoba ma prawo domagać się podjęcia jakichkolwiek działań, łapiesz? Póki co tego nie zrobiła. Niestety, „adwokaci społeczni”, którym wydaje się, że zbawiają świat, nie mają tu za dużo do powiedzenia. :(

  10. Alek

    Źle się wyraziłem. Nie autora zdjęcia, a posiadacza pojazdu przedstawionego na zdjęciu.

    Odnośnie adwokatów społecznych. Pewnie nie zrozumiałeś mojej intencji, ale wisi mi to, jak kilo kitu u sufitu, co myśli ta osoba. Napisałem, że gdyby zdjęcie mojego samochodu by się na tym blogu znalazło, przedsięwziąłbym odpowiednie kroki.

  11. kaktus

    Ale to nie jest Twój samochód? Czyli cała ta dyskusja była zbędna?

  12. Alek

    Była niemerytoryczna. Nawet bardzo. Bynajmniej, nie z mojej winy taką się stała :)

  13. kaktus

    Czyli uznajemy tematykę „jakim prawem, nie masz prawa” za zamkniętą?

Napisz swój komentarz