Profesjonalny sprzęt gastronomiczny ma sporo różnic w stosunku do sprzętu domowego. Na przykładzie urządzenia potocznie zwanego „mikrofalówką”:
1. Moc urządzenia – super silne domowe kuchenki mają 1200W. Najsłabsze wykorzystywane w profesjonalnych kuchniach mają 3800W [ostatnio taką wywaliliśmy na rzecz maszynki o mocy 6000W
2. Sprzęt gastronomiczny ma tą zaletę, że można go zestawiać w tzw. bloki. Można umieścić trzy mikrofalówki obok siebie i nie będą one zakłócały swojej pracy, ani chłodzenia. Dodatkowo możesz obok postawić grill [tzw. salamander] bez obaw, że stopi się sąsiednia maszyna.
3. Warunki restauracyjne są bardzo skrajne. Zdarza się pracować w oparach pary przy wysokiej temperaturze. Kto miał kiedyś w domu mikrofalówkę bardzo blisko palników, na których gotował, ten wie, że plastikowe części łatwo się topią, a metalowe bardzo szybko korodują od pary i rozlanych płynów.
Podsumowując: Podpis jest jedynie źle skonstruowany, jednak nie odbiega od prawdy.
A takie podpisy w instrukcjach wzięły się z jednego faktu:
Profesjonalna kuchnia mikrofalowa dla celów gastronomicznych kosztuje średnio 2,5tys EURO. Wielu polskich restauratorów nie stać na takie urządzenia [chociaż zakładam, że część z nich nawet nie wie, że takie istnieją] i wstawiają do swoich barowych kuchni różne urządzenia przeznaczone do użytku domowego. Później przemoczona mikrofala, albo kuchenka elektryczna porazi kucharza amatora prądem i robi się wielka wojna z producentem sprzętu. Nie tędy droga.
Mam nadzieję, że wszyscy zrozumieli o co mi chodzi.
20 listopada 2009 o godz. 16:57
Wg mnie nie ma nic śmiesznego w tym podpisie.
Profesjonalny sprzęt gastronomiczny ma sporo różnic w stosunku do sprzętu domowego. Na przykładzie urządzenia potocznie zwanego „mikrofalówką”:
1. Moc urządzenia – super silne domowe kuchenki mają 1200W. Najsłabsze wykorzystywane w profesjonalnych kuchniach mają 3800W [ostatnio taką wywaliliśmy na rzecz maszynki o mocy 6000W
2. Sprzęt gastronomiczny ma tą zaletę, że można go zestawiać w tzw. bloki. Można umieścić trzy mikrofalówki obok siebie i nie będą one zakłócały swojej pracy, ani chłodzenia. Dodatkowo możesz obok postawić grill [tzw. salamander] bez obaw, że stopi się sąsiednia maszyna.
3. Warunki restauracyjne są bardzo skrajne. Zdarza się pracować w oparach pary przy wysokiej temperaturze. Kto miał kiedyś w domu mikrofalówkę bardzo blisko palników, na których gotował, ten wie, że plastikowe części łatwo się topią, a metalowe bardzo szybko korodują od pary i rozlanych płynów.
Podsumowując: Podpis jest jedynie źle skonstruowany, jednak nie odbiega od prawdy.
20 listopada 2009 o godz. 17:02
A takie podpisy w instrukcjach wzięły się z jednego faktu:
Profesjonalna kuchnia mikrofalowa dla celów gastronomicznych kosztuje średnio 2,5tys EURO. Wielu polskich restauratorów nie stać na takie urządzenia [chociaż zakładam, że część z nich nawet nie wie, że takie istnieją] i wstawiają do swoich barowych kuchni różne urządzenia przeznaczone do użytku domowego. Później przemoczona mikrofala, albo kuchenka elektryczna porazi kucharza amatora prądem i robi się wielka wojna z producentem sprzętu. Nie tędy droga.
Mam nadzieję, że wszyscy zrozumieli o co mi chodzi.